Pierwszy raz odkryłam je we Włoszech, w regionie Basilicata, podczas kolacji w małej, klimatycznej knajpce w stolicy Basilicaty - przepięknie położonym miasteczku Potenza. Smak pamiętam do dziś, choć minęło parę lat. Nie bardzo wiedziałam jak przygotowuje się bakłażana w ten sposób. Pomógł przypadek. W drodze powrotnej, już w samolocie do Warszawy, siedziałam obok Polki, mieszkającej we Włoszech od kilkunastu lat. Okazało się, że zna przepis na moje ulubione bakłażany. Zapisałam go na skrawku, wyrwanym z jakiegoś notatnika i przywiozłam do domu.
Przypomniałam sobie o nim ponownie kilka dni temu, po powrocie z Włoch moich przyjaciół - Małgosiu to przepis specjalnie na Twoje zamówienie.
Bakłażany w marynacie
Składniki:
3 niezbyt grube bakłażany,
150 ml oliwy,
50 ml czerwonego octu winnego,
3 duże ząbki czosnku,
sól, pieprz,
około 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
opcjonalnie - ostra papryczka chili.
Początek jest taki sam jak w poprzednim poście tj.: bakłażany umyć i pokroić w plasterki (około 0,5 cm grubości). Następnie zrumienić je dwustronnie, na prawie suchej patelni (kilka kropelek oliwy po prostu rozprowadzić cieniutką warstewką na powierzchni).
Przygotować sos: wymieszać oliwę z octem winnym, dodać przeciśnięte ząbki czosnku, sól i pieprz. Najprościej jest umieścić wszystkie składniki w słoiku po dżemie, zakręcić nakrętkę i energicznie nim potrząsać przez parę chwil. Emulsja tworzy się błyskawicznie. Można także dodać maleńką, ostrą papryczkę, wtedy smak będzie jeszcze bardziej wyrazisty - ale to tylko dla odważnych.
Przestudzone bakłażany układać warstwami w naczyniu. Każdą warstwę polewać gotowym sosem i posypać lekko pietruszką. Następnie odstawić na kilka godzin do lodówki, żeby smaki się połączyły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz